UEFA stawia zarzuty Legii. Mecz z Realem przy pustych trybunach?

Zachowania rasistowskie, użycie pirotechniki, rzucanie przedmiotów na murawę, niedostateczna organizacja, zablokowane przejścia, zamieszki na trybunach – to zarzuty, jakie UEFA postawiła Legii po środowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Borussii Dortmund.

W środę mistrzowie Polski przegrali z Borussią Dortmund 0:6 w pierwszym meczu fazy grupowej Ligi Mistrzów. Oprócz tej na boisku warszawiacy ponieśli także porażkę organizacyjną. W pierwszej połowie spotkania zamaskowani chuligani starali się wedrzeć do sektora zajmowanego przez kibiców z Dortmundu. Do starcia między grupami nie doszło tylko dzięki interwencji policji i ochrony, które użyły gazu.

Największym problemem Legii będą jednak nie zamieszki na trybunach, ale zarzut o rasistowskie zachowania z artykułu 14. kodeksu dyscyplinarnego UEFA. Klub jeszcze w środę późnym wieczorem stanowczo odciął się od okrzyków: „Jude, Jude, BVB!”. W komunikacie na stronie wyjaśniał, że kibice obrażali Borussię, ale krzyczeli „Nutte!”, a nie „Jude!”. „Nutte” znaczy „dziwka”. I faktycznie, w internecie można znaleźć sporo filmów, na których słychać zorganizowane wznoszenie tych haseł. Ale znajdziemy też pojedyncze, na których mniejsze grupki krzyczą: „Jude!”.

Za to niezrozumienie Legia słono zapłaci, jeśli obecni na meczu przedstawiciele UEFA słyszeli okrzyk „Jude!”. „Nutte” jest obelgą, ale europejska federacja walczy głównie z przejawami dyskryminacji rasowej, czyli między innymi z okrzykami „Jude!”. Istnieje więc realne zagrożenie, że warszawiacy mecz z Realem Madryt (2.11) rozegrają przy pustych trybunach. W 2013 r. UEFA zamknęła stadion rzymskiemu Lazio za skandowanie „Jude Tottenham” i transparent „Wolna Palestyna”.

W czwartek na Twitterze FARE, organizacja antyrasistowska współpracująca z UEFA, doniosła federacji o antysemickich incydentach. Właśnie to może być decydujące, bo UEFA bardzo liczy się ze zdaniem FARE.

UEFA oskarżyła Legię również o odpalenie pirotechniki, rzucanie przedmiotów na murawę, niedostateczną organizację i zablokowane przejścia. Za to warszawiakom grozi jednak co najwyżej kara pieniężna. UEFA Control, Ethics and Disciplinary Body zajmie się tą sprawą w środę28 września. Wtedy też powinniśmy poznać karę, jaka spadnie na stołeczny klub.

NAJNOWSZE WPISY