Genetycznie modyfikowani żołnierze w Syrii to rzeczywistość

W 2016 roku pan Bashar Jafari, nadzwyczajny i pełnomocny ambasador Syrii wygłosił w ONZ szokujące oświadczenie. Stwierdził, że USA w Syrii wykorzystuje genetycznie modyfikowanych żołnierzy.

Kilka dekad temu temat modyfikacji genów wielu wydawał się science fiction, podobnie jak temat urządzeń mikroelektronicznych, które integrują się z ciałem. Dziś jednak prace w tej dziedzinie są tak bliskie przełomu technologicznego, że takie organizacje jak DARPA już zaczynają stopniowo przygotowywać świat do postrzegania nowej rzeczywistości.

W ramach tej kampanii DARPA pomimo przestrzegania tajemnic zaprosiła Simona Conwaya, pisarza science fiction do swoich laboratoriów i pokazała niektóre z jej osiągnięć, pozwalając mu o tym co zobaczył napisać.

Jak się okazało powstanie armia genetycznie zmodyfikowanych ludzi jest już jest bliskie. DARPA zapewnili granty w wysokości 40 milionów dolarów, Kalifornijskim i Pensylwańskim uniwersytetom w celu opracowania implantów kontrolujących pamięć, a University of Texas pracuje nad programem DARPA w związku z możliwością przeżycia po znacznej utracie krwi.

Istnieje wiele instytutów, uniwersytetów i laboratoriów biologicznych w Stanach Zjednoczonych i każdy pracuje w wyznaczonym obszarze. Niektóre laboratoria są zaangażowane w kompleksy enzymów, które pomagają przetrwać w niskich temperaturach, inne angażują się w wzmacnianie szkieletu i zestawu masy mięśniowej.

Dalekie echa takich badań widzimy po wynikach udostępnionych dla publiczności laboratoriach, które hodowały niezwykle umięśnione myszy lub psy:

foto: https://www.kramola.info/

Zauważmy, że są to prace rozpoczęte w latach 90. XX wieku, czyli 20 lat temu! I jeszcze raz podkreślmy, że są to całkowicie otwarte badania, które opisano w czasopismach naukowych. Jakie wyniki osiągnęli wojskowi w swoich zamkniętych obiektach, pracując ponad 20 lat i mając nieograniczone fundusze, można się tylko domyślać.

Technicznie genetycznie modyfikowanego żołnierza można już spoić preparatami, które można zamówić pocztą, czasem kupić nawet w sąsiedniej aptece. Jednak najprawdopodobniej ludzie z DARPA są znacznie bardziej zaawansowani. I najwyraźniej bardzo cenni.

Poprzedniego dnia poprzedzającego zmasowane naloty Rosji na pozycje terrorystów, w przededniu zbliżających się uderzeń USA na Syrię przyszło wiele informacji dotyczących tego, że amerykańskie helikoptery przebywające w bazach kontrolowanych przez bojowników wywożą „przywódców terrorystów”. Jednak w świetle perspektyw historycznych, taka troska o materiały eksploatacyjne dla Pentagonu jest dość niezwykła. Dość często wszyscy generałowie świata chętnie rzucają pod czołgi swoich żołnierzy opowiadając potem, że “ ich tam nie było”, Pentagon w tym względzie bije rekordy. I tu nagle taki respekt przed parą jakichś brodaczy, dla których wydają pieniądze na tony nafty i zasoby motoryczne cennego helikoptera.

Zrozumiałe, gdyby chodziło o jakiegoś wielkiego lidera syryjskiej opozycji w randze majora lub CIA, ale dla takich mało znaczących ludzi ewakuacja nie jest przewidziana. Taka ewakuacja jest bardziej przewidziana nie dla ratowania „przywódców terrorystów”, ale do ratowania cennych materiałów eksperymentalnych i zapobieżenia wpadnięciu tajnego genetycznie zmodyfikowanego organizmu w ręce wroga.

Dosłownie sześć miesięcy temu rosyjski prezydent mówił o modyfikacjach genów wyjaśniając, że takie eksperymenty są bardziej przerażające niż bomba atomowa, że powinny być albo ściśle kontrolowane przez ONZ, albo powinny być całkowicie zakazane.

Zachodnia prasa potraktowała to jako „Putin znowu przeraża”, ale tak nie było, a rosyjski prezydent najwyraźniej zasugerował amerykańskie eksperymenty. W szczególności – wykorzystanie przez Pentagon genetycznie zmodyfikowanymi ludzi w Syrii.

Jednak sensacyjny temat z niezrozumiałych przyczyn nagle utknął w miejscu, chociaż nadzwyczajny ambasador pełnomocny Syrii przy ONZ mówił nie o tym, że odtworzono w Syrii nowy gatunek motyla. Powiedział, że w Stanach Zjednoczonych przeprowadzane są eksperymenty na ludziach, które trwają od bardzo dawna.

A teraz po oskarżeniach „Zwierza Assada” o zabicie bombą chemiczną dzieci w Syrii, temat eksperymentów DARPA w Stanach Zjednoczonych po raz kolejny wychodzi na pierwszy plan. O tym zaczyna mówić bardzo wiele niezależnych zasobów, na przykład – TruNews TV:

Rosja ma wielu propagandystów specjalizujących się w Syrii transmitujących od rana do wieczora coś w ONZ, ambasadach lub telewizji. W ten sam sposób, w szczególności po ostatnich atakach rakietowych USA, Pentagon oficjalnie ogłosił, że aktywność „rosyjskich trolli” w sieci wzrosła o 2000 procent. Ogólnie rzecz biorąc sporo ludzi powtarza to samo.

Dlatego rzucamy ideę: zajmijcie się genomutantami sami, wspierajcie tych, którzy zajmują się tematem Amerykanów, w końcu przecież zostaje taki złapany na ulicy i zmieniony w cyborga. Trucie sarinem jakichś staruszków agentów oczywiście jest złe, ale w zasadzie nie da się udowodnić i wygląda bardzo niewiarygodnie. Ale eksperymenty na ludziach – to w każdym razie Haga. Trzeba tylko złapać takiego zmutowanego w DARPA i pokazać całemu światu, co Amerykanie z nim zrobili.

Za: https://www.kramola.info/
Za: http://infomaxx.ru/

Źródło: treborok

http://alexjones.pl/

NAJNOWSZE WPISY