Cudzoziemcy i strefa 51


Wszystko zaczęło się od tego, że w styczniu 2019 r. W pobliżu „strefy 51” wojsko amerykańskie zastrzeliło człowieka, który z jakiegoś powodu próbował dostać się na zamknięte terytorium. Incydent stał się znany kilka dni temu, a aktywni użytkownicy sieci społecznościowych podnieśli chmurę i postanowili, że 20 września pilnie zaatakuje bazę.

Pentagon szybko zareagował na żart, a rzeczniczka BBC z USA Laura McAndrews złożyła oświadczenie. Ostrzegła współobywateli przed inwazją „Strefy 51” i zapewniła, że wojsko brutalnie stłumi każdą próbę przekroczenia granic obiektu. O czym myślimy, gdy słyszymy o Strefie 51? Kosmici, eksperymenty naukowców, pustynia, super-technologiczni bojownicy. Ale co tak naprawdę dzieje się w najbardziej zamkniętej amerykańskiej bazie wojskowej, o której milczą od wielu lat?

pobrane 1 1 - Cudzoziemcy i strefa 51

Dopóki Pentagon oficjalnie nie potwierdził istnienia tego obiektu w Nevadzie, informacje o nim były starannie ukryte. Strefy wojskowej nie można było zobaczyć na mapach Google, a współrzędne zostały starannie ukryte. Mówiąc dokładniej, można było to zobaczyć, ale rząd Stanów Zjednoczonych pod każdym względem zaprzeczał, że jest właścicielem obiektu w pobliżu Lake Groom Lake. Ale na prośbę naukowca z George Washington University w sierpniu 2013 r. Poddali się i przyznali, że „Strefa 51” istnieje i faktycznie jest własnością rządu federalnego USA. Ponadto odtajniono 60 dokumentów.

Nazwy kodowe bazy „Dreamland” (Dream Land) i „Paradise Ranch” (Paradise Ranch) zaskakują swoją bajecznością. Rzeczywiście od dawna krążyły aktywne pogłoski, że w 1947 roku latający spodek rozbił się w sąsiednim stanie, a ledwo żyjący kosmici zostali zabrani do Strefy 51, aby z nimi eksperymentować. Fani science fiction i ufologii są pewni, że eksperymenty na umysłach pozaziemskich są tam prowadzone do dziś. Właśnie dlatego wojsko amerykańskie tak aktywnie chroni granice tajnego terytorium przed przenikaniem niechcianych gości. Czy założenia są prawdziwe i czy rzeczywiście są tam obcy, Alexander Petukhov, rosyjski ufolog i zastępca koordynatora firmy Kosmopoisk, pomoże to rozgryźć.
Czy obcy ukrywają się w strefie 51?

Oficjalnie strefa 51 jest uważana za bazę wojskową. Znajduje się 133 kilometry od słynnego „miasta grzechów” Las Vegas na malowniczej pustyni Nevada. Testowanie wojskowych myśliwców o dużej prędkości odbywa się na terenie obiektu, a komunikacja powietrzna nad bazą jest zabroniona. Próby „latania” w przestrzeń powietrzną „Strefy 51” są natychmiast udaremniane przez wojsko.
Rząd USA przez długi czas nie uznawał istnienia bazy i uznał ją z wielką niechęcią. Z powodu długiej ciszy władz wokół niej powstało wiele plotek i mistyfikacji.

Petukhov jest pewien, że kosmici nie są tam przetrzymywani, a „Strefa 51” jest rzeczywiście poligonem doświadczalnym dla wojskowego sprzętu lotniczego.
„Szczerze mówiąc, komentowanie jest naprawdę bardzo trudne. Oficjalnie obszar ten jest uważany za platformę do testowania nowych obiecujących amerykańskich samolotów. A wszystko inne to plotki ufologiczne. Pisali, że byli zieleni mężczyźni, współpraca i prawie piją z nimi herbatę i kawę. Oczywiście nie ma na to dowodów – powiedział ekspert. „Pewnego razu w Związku Radzieckim istniał program gridowy – pierwszy oficjalny program badań nad UFO. Obejmowały struktury akademickie i wojskowe. Podobne opowieści dotyczyły tego, że pod jednostką wojskową Mytiszczi mieliśmy trochę gruzu i kadłubów statków – powiedział.

ZSRR był również wielokrotnie oskarżany o współpracę i badania cywilizacji pozaziemskich. Mówi się, że wojsko radzieckie nie było lepsze od amerykańskiego, a także „torturowało” kosmitów eksperymentami, demontowało samoloty.

Najdziwniejsze jest to, że jeśli ktoś ma dostęp do doświadczenia kosmitów w lotnictwie i inżynierii wojskowej, to dlaczego po 72 latach nie nastąpił przełom technologiczny? Dlaczego lecą w kosmos na wielkich rakietach, a nie na „sportach” i lekkich płytach?

„Szczerze mówiąc, na początku podszedłem do tych informacji z pewnością. Ale w ciągu ostatnich lat pomyślałem sobie: oczywiście, każdy sekret można zachować na czas nieokreślony, ale gdybyśmy coś mieli, bylibyśmy nawet w podróży służbowej, nie wspominając o samolotach wojskowych, nafcie nie latał. W całym naszym lotnictwie wciąż nie ma przełomów technologicznych. Nawet jeśli my lub Amerykanie coś mamy, klucz do tego nie został jeszcze odebrany. To jak kot chodzący po zamkniętej puszce z kwaśną śmietaną ”, Alexander Petukhov podzielił się swoimi założeniami.

Czy talerz spadł?

Historia UFO i pielgrzymki ufologów na pustyni Nevada rozpoczęła się 8 lipca 1947 roku. Ale w zupełnie innym stanie – Nowy Meksyk w mieście Roswell. Farmer Mac Brazel powiedział, że w nocy podczas silnej burzy zobaczył w pobliżu jasny błysk światła. Wyjechał na pole do rzekomego miejsca wydarzeń i stwierdził, że owce zniknęły z jego zagrody, a kawałek ziemi w pobliżu usiany był błyszczącymi przedmiotami przypominającymi folię. 8 lipca lokalne gazety opublikowały artykuły, że rolnik z Roswell znalazł szczątki UFO.

Co dziwne, pogłoski natychmiast dotarły do wojska USA i dziewiątego dnia w radiu odebrano oficjalne obalenie. Wojsko powiedziało, że to nie fragmenty latającego spodka, ale fragmenty radarowego balonu meteorologicznego. Ale Brazel nadal bronił swojego punktu widzenia i zauważył, że takie balony pogodowe regularnie spadały w pobliżu jego farmy i był w stanie je odróżnić. Po 30 latach w latach 70. incydent został ponownie zapamiętany ze względu na świadków, którzy wyglądali jak grzyby po deszczu. Wywiad udzielił major Air Force Jesse Marcel, który prowadził dochodzenie. Byli małżonkowie Moltes, których inżynier z Federalnej Służby Rekultywacji Ziemi potajemnie powiedział o tym incydencie. I inni ludzie, którzy nagle przypomnieli sobie i zdali sobie sprawę, że byli również świadkami możliwej katastrofy UFO.

„Mam informacje o tej dość starej sprawie, ale nie zajmowałem się nią dogłębnie. Wiele lat minęło od 1947 roku, a ci, którzy badali incydent w Roswell, już dawno umarli. Teraz zajmowanie się takimi przypadkami jest po prostu bezużyteczne. Nie ma nowych informacji i nie będzie, ale starego, który teraz znajduje się w archiwach, nie można uzyskać. Nie ma sensu wymyślać kolejnej bezpodstawnej hipotezy – skomentował Petukow.

Nadal nie wiadomo, czy był to statek kosmiczny, czy balon meteorologiczny. W 2005 r. Zmarł były pracownik ds. Public relations w bazie lotniczej Roswell. Walter Hout postanowił mówić o UFO tylko w swojej testamencie. Zapewnił, że istnieje kilka miejsc katastrof i faktycznie eksperymentował na humanoidach. Alexander Petukhov wyjaśnił, że związek Nevady z tematem UFO jest daleki od anomalnego terenu, ale raczej socjologii. Rolę odegrał wspomniany incydent w Roswell i Strefa 51. Od tego czasu Amerykanie żyjący w tym stanie są bardzo uważni i uważnie obserwują nocne niebo. Z tego i częstych przypadków „spotkań” z UFO. Ekspert podzielił się również informacjami, w których obszarach Rosji najczęściej widzą UFO i gdzie miejscowa ludność jest już przyzwyczajona do „wizyt” kosmitów.

Jakie obszary preferują kosmici w Rosji?

„Najprawdopodobniej nie chodzi o ufologię, ale o socjologię. Wiemy, że gęstość obserwacji UFO zależy od gęstości zaludnienia. W tak dużych miastach, jak Petersburg i Moskwa, ktoś to zauważy, ale niedźwiedź z północy nie napisze do ciebie. Stąd rozkład UFO. To znaczy, tak się zdarzyło historycznie, że ten stan miał zwiększoną liczbę obserwacji z powodu, powiedzmy, przyjaznego pisania informacji w mediach. Z punktu widzenia anomalii w Nevadzie nie ma nic takiego – wyjaśnił ekspert.

„Często widzimy UFO na północy regionu Wołgograd. Jest grzbiet Medveditskaya, w którym prowadzone są wyprawy kosmopoiskowe, a ludność jest tam gotowa. Często chłopaki przychodzą i mówią: „Widzieliśmy tam, widzieliśmy to”. Jeśli spojrzysz na mapę obserwacji, cały region Wołgogradu jest usiany talerzami ”- powiedział Alexander Borisovich.

„Jednocześnie region Saratowa, który graniczy z Wołgogradem i znajduje się 20 km od obozu Kosmopoisk, jest prawie pusty. Ponieważ tam ludność nie przejmuje się tą sprawą, delikatnie mówiąc – dodał.

W obwodzie leningradzkim niezidentyfikowane obiekty latające najczęściej zauważano w Pawłowsku, Puszkinie, jaskiniach Sablinskiego, Peterhofie, Dubki, nad Żółtą Zatoką, wiosce Zaostrovye i nad jeziorem Czeremenieckim, zgodnie z petersburskim oddziałem Kosmopoisk.

Czy ludzie komunikują się z kosmitami?

Istnieje wiele doniesień o bezpośrednich kontaktach z umysłami pozaziemskimi. Na początku XXI wieku telewizja nadal nadawała programy o tym, jak młode kobiety nawiązywały romantyczne relacje, a nawet odbywały stosunki seksualne z przybyszami. Trwały pogłoski, że naziści komunikowali się z kosmitami, a współcześni politycy kontynuowali ten trend i rządzili światem z ich pomocą. Petukhov uważa, że na początku Ziemianie muszą nauczyć się komunikować ze sobą, a następnie z cywilizacjami pozaziemskimi.

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Related posts