Telefon z zaświatów

Wieczorem, 28 lipca 2007 roku, Elizabeth Arden wróciła ze spotkania rodzinnego, które odbyło się po ceremonii pogrzebowej jej 80-letniej matki. Około 21.20 zadzwonił telefon. Kiedy kobieta podniosła słuchawkę, wystraszona usłyszała głos niedawno zmarłej rodzicielki. – To był dla mnie szok – Elizabeth Arden wyznała prasie kilka dni później. – W jednej sekundzie przemknęło przez moje myśli tysiące pytań i podejrzeń. Pierwszym było to, że ktoś próbuje mi zrobić makabryczny żart. – Skąd to przypuszczenie? –  Głos był przytłumiony, a słowa były wypowiadane zduszonym głosem. Jednak wszystkie wątpliwości zniknęły, gdy usłyszałam…